W wielu firmach „zajmujemy się doświadczeniem klienta” znaczy tyle, co: zróbmy badanie satysfakcji, wymyślmy kampanię, poprawmy landing page. Tyle że bez ustalenia, kto właściwie odpowiada za całość, kto decyduje, kto egzekwuje, a kto „tylko” wdraża – cała ta zabawa w zarządzanie doświadczeniem klienta kończy się na poziomie entuzjazmu kilku osób.

Prawda jest taka: nie da się zarządzać czymś, czego się wcześniej nie uporządkowało. A to właśnie robi CX Governance. Dopiero potem przychodzi czas na CX Management – czyli wykonanie. I choć oba pojęcia często wrzuca się do jednego worka, ich pomylenie to jeden z głównych powodów, dla których firmy mówią „u nas to nie działa”.

W tym artykule bierzemy ten bałagan na warsztat.

CX Management – codzienna praktyka, nie filozofia

CX Management to działanie. To zarządzanie konkretnymi punktami styku z klientem, wdrażanie usprawnień, reagowanie na wyniki badań, projektowanie lepszych procesów. To tutaj dzieje się prawdziwe zarządzanie doświadczeniem klienta: na infolinii, w reklamacji, w apce, na stronie. To własność wszystkich, którzy mają jakikolwiek kontakt z klientem lub wpływają na jego doświadczenia.

Przykład? Dział sprzedaży analizuje NPS i wdraża zmiany w skrypcie rozmów. Marketing projektuje kampanię opartą na prawdziwych insightach z Voice of Customer. Dział digital usuwa nieintuicyjne kroki z formularza rejestracji. To jest zarządzanie doświadczeniem klienta.

CX Governance – wewnętrzna konstytucja doświadczenia klienta

CX Governance to ład, struktura, zasady gry. To polityki, odpowiedzialności, procedury i standardy, które mówią: kto co robi, kiedy, dlaczego i jak. Governance nie robi doświadczenia klienta. Governance ustala, jak inni mają je robić dobrze i spójnie. To jednostka sztabowa – blisko zarządu, daleko od operacyjnego ogarniania.

Przykład? Organizacja wdraża Politykę Doświadczenia Klienta, w której ustala: jak korzysta z głosu klienta, kto odpowiada za jakość podróży klienckich, jakie są KPI i jak je mierzyć. To governance. To on tworzy warunki do działania.

Dlaczego nie wolno mylić jednego z drugim?

  1. Bo zarządzanie doświadczeniem klienta to nie projekt, tylko system
    Bez uporządkowania i struktury, zarządzanie doświadczeniem klienta pozostaje serią przypadkowych akcji, a nie ustrukturyzowanym podejściem. Brakuje powtarzalności, standaryzacji i jasno określonych zasad.
  2. Bo zespół odpowiedzialny za doświadczenia klienta nie jest wykonawcą wszystkiego
    Jego rola to doradzanie, wspieranie, budowanie kompetencji i tworzenie warunków do samodzielnego działania przez jednostki biznesowe. Zespół nie nie powinien pełnić rolą jednostki operacyjnej, która na bieżąco rozwiązuje wszystkie problemy i reaguje ad hoc, lecz partnerem strategicznym, który wprowadza reguły gry.
  3. Bo bez jasno ustalonych zasad nie ma skalowania ani spójności
    Governance pozwala, by działania na rzecz poprawy doświadczenia klienta mogły być skutecznie realizowane w całej organizacji, a nie tylko tam, gdzie akurat jest zaangażowany lider. Pozwala na powtarzalność rozwiązań, ocenę ich skuteczności i rozliczalność.
  4. Bo bez rozdzielenia odpowiedzialności wszystko staje w miejscu
    Gdy wszystko jest wrzucone na jednego managera lub jeden zespół, odpowiedzialność się rozmywa. Inicjatywy nie są kontynuowane, nie ma ciągłości działania, a cała organizacja traci przekonanie, że poprawa doświadczenia klienta to realny, mierzalny cel biznesowy.

Najczęstsze błędy?

  • „Zrobimy projekt kliencki” bez polityki, celu i jakiegokolwiek osadzenia go w szerszej strategii. Brakuje uzasadnienia biznesowego, mierników sukcesu, właściciela – efekt? Inicjatywa się rozpływa.
  • „Niech zespół od doświadczenia klienta zrobi mapę podróży” bez udziału osób, które odpowiadają za konkretne procesy i mają realny wpływ na to, jak wygląda codzienna obsługa klienta. Efekt? Mapa jest oderwana od rzeczywistości i nikt nie czuje się za nią odpowiedzialny.
  • „Poprawmy NPS” bez analizy, co tak naprawdę za nim stoi. Bez zrozumienia źródeł krytyki czy braków w doświadczeniu, działania są przypadkowe, nieskuteczne i frustrujące zarówno dla klientów, jak i dla zespołów.

Podsumowanie: CX Governance tworzy prawo. CX Management je wykonuje.

Zarządzanie doświadczeniem klienta nie działa dlatego, że ktoś robi złe rzeczy. Nie działa dlatego, że nikt nie wie, kto i jak ma je robić. Kiedy brakuje struktur i zasad, najlepsze intencje zamieniają się w chaos i frustrację.

Potrzebujemy ładu. Potrzebujemy wspólnych reguł, jasno określonych ról i standardów działania. To właśnie daje governance. Dopiero wtedy można skutecznie zarządzać punktami styku, wdrażać zmiany, projektować nowe rozwiązania.

Zacznij od uporządkowania. Potem działaj. I nie myl governance z codziennym zarządzaniem doświadczeniem klienta. To pierwsze nadaje sens temu drugiemu.